”Pierwszy łyk wody” Mistrza Fu Zhongwena”, Kung-Fu 3(9)93, str.31,43 Drukuj

Yang Taijiquan

"PIERWSZY ŁYK WODY" MISTRZA FU ZHONGWENA
Streszczenie i opracowanie:

Konrad Dynarowicz
Jaromir Śniegowski

 

Jednym z najlepszych i najwierniejszych uczniów "ostatniego z wielkich'" mistrzów Taijiquanu Yang, Yang ChengFu, był - dziś 83-letni Fu ZhongWen, dopuszczony przez mistrza do rodziny - ożeniony z jego córką, tytułujący swojego nauczyciela "wujkiem". O nim i jego działalności pisaliśmy w numerze 1/92 naszego magazynu "Kung Fu".

W kwietniowym numerze br. "Inside Kungfu" ukazał się wywiad pani Wen-Mei Yu i G. A Sharpa zatytułowany "Fu ZhongWen. Legenda rodziny Yang". Ponieważ rzadko się zdarza, by mistrz tej klasy i tego pokolenia wypowiadał się publicznie, uznaliśmy, że nasi Czytelnicy powinni zapoznać się z tym tekstem.

Przeprowadzający wywiad starali się przede wszystkim uzyskać informację, jak wyglądał i na czym polegał styl Yang w momencie, gdy nie był tak rozpowszechniony jak teraz, ale przekazywany w obrębie rodziny, z pełnym poszanowaniem tradycji. Dla starego Mistrza jest to okazja do refleksji nad rolą tradycji i innowacji w rozwoju macierzystego stylu, przemianami, jakim on uległ i do oceny obecnego poziomu na świecie.

Każdy tak rozpowszechniony system walki nieuchronnie ulega przemianom. Przyczynił się do tego sam mistrz Fu, jeden z największych propagatorów stylu Yang. Znany jest on jednak nie z innowacji szkoleniowych jak inni, lecz z przywiązania do tradycji.

1. TRADYCYJNY STYL YANG

Kiedy mówimy o Taijiquanie, najbardziej znanym spośród wewnętrznych stylów kung-fu, najczęściej ma się na myśli styl rodziny Yang, uprawiany na całym świecie. W samych Chinach stał się on sławny za sprawą mistrza Yang LuChana (1800 - 1873), który uczył w Pekinie rodzinę cesarską. Z tej przyczyny zdobył duży rozgłos. Popularność przyniosła mu również podróż po Chinach, w trakcie której stoczył wiele pojedynków, wyłącznie zwycięskich. Według Fu ZhongWena do dziś opowiada się o walkach Yang Wudi - " Yanga Niezwyciężonego" (taki przydomek miał bowiem Yang LuChan). W Chinach tradycja rodziny Yang jest bardzo szanowana, stwierdził mistrz, nic więc dziwnego, że w okręgu Yong Nian (miejsce, skąd pochodzi rodzina) styl Yang jest najczęściej ćwiczonym stylem Taijiquanu.

Nauczycielem Fu ZhongWena był spadkobierca tradycji rodziny mistrz Yang ChengFu, znany też pod imieniem ChaoChin (1883-1936). To właśnie on ujednolicił współcześnie znane formy stylu.

U niego, mając dziewięć lat rozpoczął naukę młody Fu. Był rok 1916. Przez blisko 65 lat ćwiczył w tradycyjny sposób, tak jak nauczył go mistrz i poznał ten styl dogłębnie. Na pytanie przeprowadzającej wywiad mógł bez wahania odpowiedzieć, że tradycyjny styl rodziny Yang składa się z długiej formy (czyli formy 108-ruchowej), form z mieczem, szablą, włócznią (kijem) oraz Tui Shou (Pchających Dłoni). Ćwiczy się również DaLu i zastosowania ruchów w samoobronie.

2. INNOWACJE

Według mistrza Fu ZhongWena styl Yang, wbrew pozorom, nie zmienił się wiele od czasów, gdy Yang LuChan najpierw nauczył się Taiji od Chen ChangXinga, a potem stworzył swój system. Ta jego wypowiedź związana była ze stwierdzeniem przeprowadzającej wywiad, że w niektórych odmianach stylu ćwiczy się szybką formę, czy też formy z takimi broniami jak podwójne szable, wachlarz czy laska.

Nie ma i nie było szybkiej formy w tradycyjnym stylu Yang. Ludzie, którzy ją ćwiczą i nazywają to stylem Yang, nie ćwiczą tradycyjnego systemu. Jakakolwiek szybka forma jest modyfikacją. Wykonanie tradycyjnego ćwiczenia zajmuje od 20 do 30 minut. Tempo zaś jest wolne i jednostajne.

Tak więc Fu ZhongWen nie pozostawia żadnych wątpliwości jak wyglądał styl Yang w momencie powstania. Natomiast jeśli chodzi o modyfikacje, powiedział: modyfikacje mogą być dobre albo złe, ale przez cały czas są to modyfikacje tradycyjnego systemu.

3. UCZENIE SIĘ TAIJIQUANU

Styl Yang ulegał w swoim rozwoju wielu znaczącym przemianom. W oparciu o je go ruchy powstała szkoła Wu Jianquan; styl Wu stworzony przez Wu YuHsinga, który m.in. był uczniem Yang LuChana, również wywodzi z niego swoje korzenie. Mimo to, chcąc uczyć się Taijiquanu (niezależnie czy to szkoła Yang, Wu czy też Wu Jianquan) musimy pamiętać o tym by prawidłowo wykonywać formę, nie zmieniając jej na własną rękę. Dzięki temu można rozwijać wrażliwość, miękkość i giętkość ruchu. Jest to istotne nie tylko wtedy, podkreślił mistrz, gdy chce się uzyskać umiejętność walki, lecz również gdy ćwiczy się dla zdrowia.

Innym ważnym aspektem treningu, na co szczególnie Fu ZhongWen zwracał uwagę, jest poszukiwanie autentyczności swego stylu. Trzeba zadać sobie pytanie: kto jest/był nauczycielem mojego nauczyciela? W jaki sposób jego nauczanie jest związane z tradycyjnym stylem rodziny? Świadomość miejsca w historii jest bardzo ważna sprawą zaznaczył w tym miejscu mistrz Fu, dzięki nieprzerwanej liczności ze swoimi korzeniami styl Yang pozostał stylem tradycyjnym.

4. TAIJI W AMERYCE

Jak już wcześniej wspomnieliśmy wywiad ten ukazał się "Inside Kung-Fu", amerykańskim miesięczniku poświęconym sztukom walki. Dlatego też więc Fu ZhongWen poświęcił kilka stów na temat ćwiczenia Taiji w Ameryce Północnej. Najbardziej znanym nauczycielem Taiji w USA był mistrz Cheng ManChing (1901-1975). Według Fu ZhongWena, który znał go osobiście (obaj byli uczniami Yang ChengFu): był naprawdę wspaniałym artysta sztuk wojennych. Szczególnie był znany z umiejętności Tui Shou, które ćwiczył nie tylko z mistrzem ChengFu, ale także ze wszystkimi zaawansowanymi uczniami. W tym miejscu Fu zaznaczył, że kilka lat temu odwiedzili go w Szanghaju uczniowie Cheng ManChinga, prezentujący bardzo dobrą technikę Pchających Dłoni.

W Ameryce Północnej jest wielu dobrych nauczycieli i uczniów. Jednakże udzielający wywiadu mistrz stwierdził, że trzeba czasu na to by adepci Taiji na tym kontynencie przemyśleli i zdefiniowali to co jest tradycyjnym stylem i metodą. Przekazał im swoje posłanie by pamiętali gdzie pili swój pierwszy łyk wody. Daje to nadzieję na przyszłość i możliwość poczynienia postępów w nauce.

5. PROPAGOWANIE TAIJIQUANU

... wzrost popularności Taiji jiest bardzo dobrym znakiem. Poprawia bowiem stan zdrowia i zwiększa długość życia. Fakt, że ludzie zainteresowani są zwolnieniem tempa życia i zwróceniem uwagi na swoje zdrowie jest pozytywnym objawem. Oto komentarz mistrza do informacji o szybkim rozwoju Taijiquanu w krajach zachodnich. Nie mógł inaczej powiedzieć ktoś, kto praktycznie całe życie poświęcił popularyzacji tego systemu.

W 1944 roku Fu ZhongWen założył w Yong Nian Stowarzyszenie Taijiquan, którego głównym celem jest propagowanie tradycyjnego stylu Yang, i do dziś pozostaje jego przewodniczącym. Przez wiele lat z zadowoleniem obserwował rozpowszechnianie się stylu, oraz starał się dokumentować, w miarę możliwości, związane z tym zjawiska. Chińczycy znani są z zachowywania tradycji. Dla jej podtrzymania, w Ying Nian zostało stworzone centrum treningowe. w którym obok sali treningowej znajdują się też pokoje gościnne. Jest ono rekonstrukcją szkoły, zbudowanej przed 180-ciu laty za czasów dynastii Qing (w której uczył się w XIX wieku Wu YuHsing). Stworzono go po to, by mogli w nim ćwiczyć i doskonalić swoje umiejętności ludzie chcący korzystać z miejsca, skąd pochodzi tradycyjny przekaz systemu.

Czysty styl Yang propaguje również syn Fu ZhongWena, Fu ShenYuan, nauczający w Australii. (W tym miejscu chcielibyśmy zwrócić uwagę Czytelników na fakt, iż kraj ten staje się miejscem pobytu wybitnych chińskich mistrzów spadkobierców stylów, np. Chen YongFa - Choy Lee Fut, Chen XiaoWang - Chen Taijiquan).

Wszystkie swe wypowiedzi mistrz Fu ZhongWen podsumował: Urodziłem się w roku 1907. Od momentu w którym skończyłem dziewięć lat poświęciłem życie studiowaniu stylu Yang. Było więcej niż warto. Od tego czasu widziałem wiele rzeczy, co uczyniło moje życie takim jakim jest. Nauczyłem swoją rodzinę, syna i wnuka, tradycyjnego stylu. Oni wiedzą, jaka jest tradycja rodziny Yang - "pierwszy łyk wody". Nie zapominajcie o niej. Dzięki temu zrozumiecie bardziej kim jesteście i zachowacie ją dla pokoleń, które nadejdą.

Artykuł ukazał się w magazynie "Kung Fu" nr 3(9)/'93.