”Taijiquan jest skarbem…”, Świat Neijia (październik 2002) Drukuj

Chen Taijiquan

 

"TAIJIQUAN JEST SKARBEM..."
Konrad Dynarowicz

Kinga Wąchal

III WIZYTA MISTRZA CHEN YINGJUNA W POLSCE.
WARSZAWA, KRAKÓW, ŁÓDŹ, POZNAŃ (19.09-5.10.2002 r.)

 

Mistrz Chen Yingjun jest synem Wielkiego Mistrza Chen Xiaowanga. Trening z nim to możliwość "zaczerpnięcia wody z czystego źródła". Jest to bowiem bezpośredni przekaz od mistrza należącego do rodziny, która stworzyła Taijiquan. Blisko trzy tygodnie pobytu w Polsce Chen Yingjuna wypełnione były wytężoną pracą zarówno Nauczyciela jak i uczniów. "Ćwiczycie dobrze, ale... musicie ćwiczyć jeszcze więcej. Aby osiągnąć wysokie umiejętności konieczna jest duża ilość treningu". Te słowa można było usłyszeć jako pochwałę i jednocześnie zachętę do wytrwałego treningu. Sam Chen Yingjun jest nauczycielem, który swoją energią a także bezpośredniością niebywale inspiruje do dobrego ćwiczenia.

Chen Ying Jun

Nauka ruchów form i korygowanie postaw jest jednym z elementów sposobu prowadzenia przez niego treningów. Chen Yingjun stara się nie tylko nauczyć właściwego sposobu wykonywania ruchu, zachęca również do samodzielnego odkrywania zasad Taijiquan w ruchach. Zarówno początkujący jak i zaawansowani uczniowie mogli w trakcie zajęć znaleźć odpowiedzi na interesujące ich pytania. Od Mistrza Chen Yingjuna można było się więc uczyć zarówno podstawowych ćwiczeń chansigong (rozwijania jedwabnego kokonu), form ręcznych: 19-to ruchowej, laojia yilu, laojia erlu, jak i form z szablą czy też mieczem oraz ćwiczeń tui shou (pchających dłoni). Można też było skorygować swoje umiejętności wykonywania poszczególnych ruchów, form a także używania siły (szczególnie w erlu - formie "wybuchowych pięści"). Ważne były też słowa, które w trakcie zajęć kierował do uczniów Chen Yingjun. "Pamiętajcie aby w trakcie wykonywania Yu Bei Shi (tzn. Postawy Przygotowawczej, która jest pierwszym ruchem formy - przyp.aut.) zwrócić uwagę na rozluźnienie całego ciała, jak i uspokojenie umysłu". W ten sposób młody mistrz zwracał uwagę na ważność tej postawy. W rozmowach między uczniami po treningach słyszeliśmy, że w ruchach Chen Yingjuna można dostrzec harmonię, równowagę pomiędzy napięciem a rozluźnieniem, twardością a miękkością, szybkością a powolnością. Jakby na potwierdzenie tych spostrzerzeń można było od niego usłyszeć, że "ruchy powinny mieć swój kształt, ale jednocześnie być wykonywane w naturalny i swobodny sposób".

Pytany o zastosowanie ruchu znanego pod nazwą "Pojedyńczy Bicz" (Dan Bien) powiedział, że "jest to ruch w którym szczególnie ujawnia się konieczność użycia chansijing (energii rozwijania jedwabnego kokonu - przyp.aut.), ale na Zachodzie nie przykłada się dostatecznej uwagi do treningu tej umiejętności". Później dodał, iż "ruchy formy Taiji są wyrazem wewnętrznej energii rozwijanej poprzez ćwiczenie chansigong". Na koniec jednego z treningów usłyszeliśmy, że "Taijiquan jest skarbem... ale tylko wtedy, gdy regularnie ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy, ćwiczymy...". Sądzimy, że jest to cenne podsumowanie wizyty Mistrza Chen Yingjuna w Polsce a także ważna wskazówka dla ćwiczących Taijiquan.

(Wszystkie wypowiedzi Mistrza Chen Yingjuna pochodzą z osobistych natatek autorów poczynionych w trakcie treningów).